“Imię róży” Umberto Eco – interpretacja utworu
KONFLIKT WARTOŚCI
Konflikt wartości Jorgego i Wilhelma, będących po przeciwnych stronach, narasta od samego początku powieści Umberto Eco. Narasta po to, by w scenie kulminacyjnej doszło do kłótni i żarliwej wymiany poglądów. Wprawdzie nienawidzili się, lecz potrafili też podziwiać się nawzajem za swą przebiegłość. Ado mówił o nich: “(…) zdałem sobie (…) sprawę z tego, że (…) ci dwaj, którzy zwarli się ze sobą w śmiertelnej walce, podziwiali się wzajemnie, jakby każdy z nich działał po to tylko, by uzyskać poklask drugiego”.
Jorge powiedział Wilhelmowi: “Od pierwszego dnia pojąłem, że pojmiesz. Po twoim głosie, po sposobie, w jaki doprowadziłeś mnie do rozprawiania o rzeczach, o których nie chciałem, by rozprawiano. Byłeś więcej wart od innych, doszedłeś do tego tak czy owak”. Mimo wszystko pałał nienawiścią do franciszkanina. Wiedział, że Anglik będzie próbował odnaleźć drugą księgę “Poetyki” Arystotelesa. Zdawał sobie sprawę, że gdyby dzieło owego wielkiego filozofa ujrzało światło dzienne, śmiech zostałby powszechnie zaaprobowany, “śmiech wskazywano by jako sztukę nową, (…) która unicestwia strach”. Jorge zaś pragnął, by ludzie byli bojaźliwi. Księga Arystotelesa przyniosłaby zagładę pokory i wstydu. Zajmowano by się wyłącznie komedią, a na pierwszym miejscu stawiano by “igraszki rozpętanej wyobraźni?. Bóg nie liczyłby się w życiu ludzi, którzy przewracali obrazy świętych do góry nogami. Ludzie pragnęliby stworzyć na ziemi krainę obfitości. Modlitwa i kontemplacja poszłyby w zapomnienie. W Wilhelmie wszystko się burzyło na te słowa. Rzucił ślepcowi w twarz: “(…) jesteś diabłem i jak diabeł żyjesz w ciemności”. Zdał już sobie sprawę, że w żaden sposób nie przekona Jorgego do swych racji, nie wyplewi z niego “dawno wyuczonych słów”.
Jorge krył prawdę, lecz wyszła na jaw. Adso słusznie wypowiada się na jej temat: “Prawda, nim staniemy z nią twarzą w twarz, wprzód pokazuje się nam po kawałeczku (jakże nieczytelnym) w błędach tego świata, winniśmy zatem odczytywać z mozołem jej wierne znaki również tam, gdzie jawią się nam jako niejasne i prawie podsunięte przez wolę bez reszty oddaną złu.”
Tak można ogólnie scharakteryzować “Imię róży” Umberto Eco. Książkę tę warto nie tylko wziąć do ręki, lecz i zajrzeć do jej wnętrza, które kryje w sobie gąszcz postaci z dokładnie wypracowanymi portretami psychologicznymi, zaskakujące zdarzenia, niespodzianki, wielką zagadkę. Powieść napisana jest językiem przystępnym dla czytelnika. Akcja płynie wartko i jest ciekawie skonstruowana. Poza tym książka ta to świetna lekcja historii średniowiecznej.
Można by jeszcze wiele pisać, gdyż “Imię róży” to doskonała maszyna do wytwarzania interpretacji. Zawsze, kiedy myślę o tej powieści i wydaje mi się, że doszłam do końcowej interpretacji, przychodzą mi do głowy następne myśli i wszystko zaczynam od nowa…
Tagi: Imię róży, Literatura współczesna, opracowanie, Umberto Eco
Dodaj komentarz