Kultura oświecenia
Obok starych uczelni, które w XVIII w. dotknęła na kontynencie mania reformowania, wylewającego często dziecko razem z kąpielą (Jędrzej Śniadecki słusznie to wytykał Kołłątajowi), organizacji kultury nowego typu sprzyjać również miały uczelnie nowego typu, wprowadzające wyższe wykształcenie do zawodów nauczanych dotąd systemem rzemieślniczym: szkoły inżynierskie (górnicze), wojskowe, nauczycielskie i inne. Wynikało to także z rosnących potrzeb armii i służb publicznych ? np. budowy dróg i mostów. Regułą stało się kształcenie praktyczne; podejście od strony konkretu, obserwacji.
Przez wiele stuleci prądy kulturowe rozszerzały swoje działanie za pośrednictwem Kościoła, zarówno wśród twórców, jak wśród odbiorców, czy to bezpośrednio w postaci dzieł sztuki sakralnej i słowa w kościele głoszonego, czy pośrednio, w formie duchownego mecenatu nad sztuką i kościelnego monopolu szkolnego. Naruszanie rozlicznych kościelnych monopoli w tej dziedzinie ? od XV w. poczynając ? nie naruszyło jednak dominacji Kościoła, który do końca XVII w. był najpoważniejszym inwestorem, mecena-sem i popularyzatorem kultury. Początkowo głównym dlań konkurentem była monarchia absolutna, i ona jednak działała w sposób podobny: rozwijała te treści i formy kulturowe, które uznawała za odpowiadające jej celom. Jednak w miarę wzrostu nowych klas społecznych dzieło kultury coraz bardziej stawało się towarem podlegającym prawom podaży i popytu. Kultura twórcy i mecenasa coraz bardziej zależała od kultury odbiorcy, czyli nabywcy. Wreszcie ze świtem oświecenia odbiorca zwyciężył. Do jego dyspozycji stały teraz środki masowego upowszechniania kultury, znane od XV i XVI w., dostatecznie już długo udoskonalane i wykorzystywane przez elitę, aby wraz z elity tej znacznym poszerzeniem dostarczyć liczby dziel równoważącej zwiększony popyt z podażą. W znacznej mierze zresztą decydowały teraz inne typy wytworów kultury. Ogromnie wzrosła rola muzyki, rozpowszechniło się muzykowanie, nawet wśród monarchów, natomiast zmalało relatywnie znaczenie malarstwa, architektury, w ogóle kultury wizualnej. W Jej zaś obrębie ważka rola przypadła grafice. Stare techniki, nie tylko średniowiecznego jeszcze drzeworytu, ale równeż grafik reprodukcyjnych, miedziorytu (gdzie największą rolę odegrały wpływy Rubensa) i akwaforty, której mistrzem był przede wszystkim Rembrandt, powstały w stuleciach poprzednich. Służyły one jednak dotąd głównie wąskiej elicie, przy czym ważną ich funkcją było przenoszenie zdobyczy artystycznych w inne rejony: niejeden flamandzki czy hiszpański uczeń Caravaggia znał go tylko z reprodukcji. Teraz jednak do starych zapasów z półtorawiekowej produkcji dołączyły grafiki z coraz liczniejszych nowych warsztatów, głównie francuskich. Rosnący zaś popyt spowodował powstawanie nowych technik, jak akwatinta czy mezzotinta. Ogromnego znaczenia nabrała ilustracja książkowa: wystarczy podać przykład Wielkiej encyklopedii (gdzie dopiero analiza części ilustracyjnej pozwala precyzyjnie ocenić wymowę ideową dzieła), nadto liczne wydawnictwa popularyzujące technikę.
Ogromny wzrost produkcji książkowej Jest kolejną oznaką dominacji rynku. Czołowe miejsce zajmują drukarnie francuskie. Obok nich ważną rolę gra Holandia, skąd również w języku francuskim idą w świat dzieła, które w Paryżu mogłaby spotkać konfiskata. Coraz większe jednak znaczenie mają publikacje w innych językach narodowych: od połowy stulecia wydawnictwa niemieckie, od czasów Stanisława Augusta polskie, od końca stulecia rosyjskie. Wzrasta produkcja drukarń w całej Europie Zachodniej, na uwagę zaczyna zasługiwać książka skandynawska. Dzięki książce okres, który nazywamy ?oświeceniem”, dla niektórych ujarzmionych narodów staje się ?odrodzeniem”; najbardziej znanym jego przejawem Jest choćby Istońja sfa-yeno-butgarska Paisija (druk 1762).
Tagi: kultura, Oświecenie
Dodaj komentarz